[HH]Internauci pożyczają sobie sami[/HH]

Okres świąteczny to tradycyjnie udane żniwa dla banków. Część z tortu udzielonych kredytów przypadnie jednak ich konkurentom - pożyczkowym serwisom społecznościowym.

Zaostrzenie procedur związanych z udzieleniem kredytu hipotecznego dotknęło wiele osób. Nie mniejszy problem mogą mieć osoby, chcące zaciągnąć zwykły kredyt gotówkowy - jego koszty także wzrosły, gdyż banki potrzebują pieniędzy na podtrzymanie akcji kredytowej, a sobie nawzajem pożyczać nie chcą. Doskonałą alternatywą stały się internetowe serwisy pożyczkowe.

Kokos.pl, jeden z trzech działających w Polsce serwisów, odnotował w listopadzie i grudniu 100-procentowy wzrost liczby transakcji. Monetto.pl może się z kolei pochwalić trzykrotnym w porównaniu z październikiem wzrostem liczby wniosków o udzielenie pożyczki.

Pozyskane w ten sposób pieniądze przeznaczane są na takie same cele, co w przypadku kredytów bankowych - na święta, rozpoczęcie działalności gospodarczej, wakacje czy spłatę innego zadłużenia - pisze Rzeczpospolita.

Przy odrobinie szczęścia można uzyskać kredyt taniej niż w banku - oprocentowanie waha się od 1 do 29 procent w skali roku. W lepszej sytuacji są zarejestrowani od kilku miesięcy użytkownicy, którzy nie zalegają ze spłatą zobowiązań - mają oni szansę na najniższe oprocentowanie. Zdarzają się nawet pożyczki oprocentowanie na 1-1,5 proc. w skali roku - udzielają ich głównie osoby, które chcą w ten sposób pomóc innym.

Okres świąteczny to tradycyjnie udane żniwa dla banków. Część z tego tortu przypadnie jednak ich konkurentom - Kokos.pl szacuje, że do końca roku kwota udzielonych pożyczek sięgnie 5 milionów złotych, Finansowo.pl liczy na 3,6 milionów złotych. Mają one tę przewagę nad bankami, że pozwalają uniknąć długotrwałych procedur, a także pożyczyć niewielkie kwoty na krótki czas.

Źródło: DI.com.pl

Świetna inicjatywa, choć pewno zostanie znacznie nadwyrężona, gdy tematem zainteresują się oszuści. Na szczęście nie zawsze musimy zostać na łasce lichwiarzy z banków:)